Bramki do gry w nogę dla najmłodszych

Bramki do gry w nogę dla najmłodszych

Mam dwóch synów, którzy ledwo zaczęli chodzić, zaczęli biegać za piłką. Miłością do tego sportu zaraził ich mój mąż. Teraz chłopcy mają już kilka lat i bardzo chętnie grają w piłkę zarówno z kolegami, jak i z moim mężem. Mamy piękny ogród z dość dużym trawnikiem, na którym zazwyczaj organizowane są rozgrywki. Białą kredą narysowali z pomocą mojego męża linie boiska. Wszystko wygląda naprawdę profesjonalnie, oprócz bramek. 

Mała bramka dla małych piłkarzy

bramki do piłki nożnej dla dzieciPiłka nożna gości w moim domu jako jeden z najczęściej poruszanych tematów. Mój mąż jest zapalonym fanem i zaraził tą miłością naszych synów. Od kiedy tylko zaczęli chodzić uczył ich kopania w piłkę. Mieszkamy w domku jednorodzinnym na peryferiach dużego miasta. Mamy dość spory ogród, w którym wydzieliliśmy dosyć dyuży kawałek trawnika. Na nim mój mąż stworzył boisko. Wyrysował kredą linie i wszystko wyglądało naprawdę profesjonalnie. No, prawie. Zabrakło bowiem bramek, które wymyślali sami. Dlatego też na Dzień Dziecka postanowiliśmy kupić naszym pociechom bramki do piłki nożnej dla dzieci, takie przenośne, składane. Są one solidnie wykonane. Nie są zbyt wysokie, bo są dostosowane do wzrostu przedszkolaka. Na tym mi właśnie zależało, żeby chłopcy mogli swobodnie ćwiczyć w przystosowanych do swojego wieku warunkach. Bramki są na tyle duże, żeby swobodnie zmieściła się w nich zwykła piłka do nogi i na tyle małe, żeby pozwolić przedszkolakowi zostać bramkarzem. Okazało się, że takie profesjonalne bramki dla dzieci są naprawdę w przyzwoitej cenie. Stelaż bramki pokryty jest specjalną farbą, która chroni przed rdzewieniem. Siatka, natomiast, wykonana jest z solidnych linek. Bramki są na tyle lekkie, że chłopcy mogą sami je swobodnie przenosić. Będziemy je chować na zimę, żeby się nie zniszczyły. Teraz chłopcy mają boisko, którego zazdroszczą im wszyscy koledzy. 

Bardzo wielu chłopców w dzisiejszych czasach pasjonuje się piłką nożną. Należą też do tych pasjonatów moi synowie. Mój mąż zaraził ich miłością do gry w nogę, jak tylko zaczęli chodzić. Teraz często grają wspólnie na boisku, które stworzyliśmy w ogrodzie. Przez długi czas nie było bramek, jednak niedawno kupiliśmy specjalne bramki dla dzieci. Synowie dostali je na prezent z okazji Dnia Dziecka. Są idealnie dopasowane do ich wieku.

Close Menu