Najpopularniejsze biuro detektywistyczne w Katowicach

Najpopularniejsze biuro detektywistyczne w Katowicach

Pilnie poszukuję dobrego detektywa z Katowic, ponieważ zaginęła moja mama. Trzy dni temu wyszła rano z domu i ślad po niej zaginął. Od razu zawiadomiłam policję, bo nieprawdą jest, że należy odczekać dwadzieścia cztery albo czterdzieści osiem godzin. Następnym moim krokiem było rozwieszenie plakatów z wizerunkiem mamy i opisem jej ubioru, jaki miała w dzień zaginięcia. Zapytałam też sąsiadów, ale nikt mamy nie widział ani nie słyszał.

Doświadczony katowicki detektyw od osób zaginionych

profesjonalne biuro detektywistyczne - katowiceWejdę zaraz w wyszukiwarkę internetową i poszukam katowickiego forum dotyczącego usług detektywistycznych. Jak się okazuje, w Katowicach funkcjonuje aż jedenaście agencji detektywistycznych, w tym trzy bardzo znane w całej Polsce. Niektórzy detektywi specjalizują się w poszukiwaniach zaginionych osób, inni zbierają dowody zdrady małżeńskiej albo badają ojcostwo. Już wiem, że jeśli komuś jest pilnie potrzebne profesjonalne biuro detektywistyczne – Katowice mają do zaoferowania niejedno takie miejsce. Znalazłam numer telefonu do znanego detektywa, który jest bardzo skuteczny, jeśli chodzi o poszukiwania zaginionych osób. Ktoś kiedyś wyliczył, że detektyw odnajduje dziewięćdziesiąt pięć procent zaginionych osób. Zadzwoniłam do biura detektywistycznego i umówiłam się na spotkanie, które odbędzie się jeszcze dzisiaj. Detektyw poinformował mnie, abym przygotowała na spotkanie aktualne zdjęcie mamy, dokładny opis jej wyglądu i znaków szczególnych, adresy jej znajomych i miejsca pracy. Detektyw powiedział, że jeszcze dziś podpiszemy umowę na dwa tygodnie, ale będzie możliwość przedłużenia tego terminu. Za jeden dzień pracy detektyw liczy sobie dwieście osiemdziesiąt złotych. Poszukiwania odbywają się na terenie całego kraju, a nawet za granicą, jak zajdzie taka potrzeba. 

Spotkanie odbędzie się o godzinie osiemnastej trzydzieści w biurze detektywistycznym. Będę musiała wpłacić zaliczkę w wysokości tysiąca pięciuset złotych. Pozostałą część kwoty uiszczę dopiero po zakończeniu zlecenia, niezależnie od skutków poszukiwań. Mam jednak głęboką nadzieję, że mama się odnajdzie cała i zdrowa. Wydrukuję kolejną partię plakatów ze zdjęciem mamy, a jutro od samego rana będę je rozwieszać razem ze swoimi przyjaciółmi. Sprawę zaginięcia udostępnię też na portalach społecznościowych.